Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 22 2017

vaka
21:25
2602 9e97 500
Reposted byreloveution reloveution

September 15 2017

vaka
12:23
1242 8012
"God is a ludicrous fiction, dreamt up by inadequates who abnegate all responsibility to an invisible magic friend.”
Sherlock
Reposted byhashzurawianiaczkatutusMerelyGiftedbellthecat

September 11 2017

vaka
14:46
7343 5027 500
Reposted fromoll oll viablack-rabbit black-rabbit
vaka
14:44
1753 7085 500
kobieta i mężczyzna przedzieleni świat(ł)em.
Reposted fromgraphic-art graphic-art viablack-rabbit black-rabbit

September 09 2017

vaka
14:29
9105 d18e 500

August 30 2017

vaka
09:46

Niektórzy pojawiają się znienacka. Mieszają, mącą w naszych sercach, a potem znikają bez pożegnań. Żadne czary, tylko nasza naiwność, pozwala byle komu się oswoić.

— Antoine de Saint-Exupéry
Reposted fromyourtitle yourtitle viatout tout
vaka
09:43
4487 0191 500
"Ości" 1
Reposted fromcytatyzksiazek cytatyzksiazek viatout tout
vaka
09:42
9002 e788
Reposted fromchudazupa chudazupa viatout tout
vaka
09:42
9680 986d
Reposted fromgingillo gingillo viatout tout
vaka
09:42
W ogóle tak żeście mi wszyscy obrzydli, że nie potrafię panu tego wyrazić, i jestem ogromnie szczęśliwa, że się z wami rozstaję! A niech was diabli wezmą!
— M. Bułhakow "Mistrz i Małgorzata"
Reposted fromlittledarling littledarling viatout tout
vaka
09:40
Każda minuta życia, każde zdarzenie nauczyło mnie jednego: nie warto się ani przyzwyczajać, ani ufać.
— Matthew McConaughey
Reposted fromzwyklajakzawsze zwyklajakzawsze viatout tout
vaka
09:40
Zapaliłem papierosa, choć wcale nie chciało mi się palić. Ale musiałem coś robić. Nieustannie. Żeby nie myśleć. Żeby ani przez chwilę nie spojrzeć prawdzie w twarz. A raczej w twarze, bo prawda, którą chciałem poznać, miała ogrom twarzy. Dziesiątki, setki twarzy. Miała też jedną i przeogromną twarz; była nią bezsilność. Porażająca. Wiedziałam, czułem, że źle się dzieje, i nie potrafiłem niczego zrobić. Nie miałem wyjścia. Ot, po prostu nie miałem wyjścia. Być może wszystko to było złudzeniem, być może istniało jakieś rozwiązanie, ale nie potrafiłem go znaleźć.
— Jarosław Borszewicz "Mroki"
Reposted fromstercum stercum viatout tout
vaka
09:40
Nigdy nie mówiła za dużo, drażnili ją ludzie, którzy nie przestawali gadać. Jakby bali się, że jeśli na chwilę zamilkną, zostanie im odcięty dopływ tlenu, a inni ludzie o nich zapomną. Tak jakby istniało się tylko poprzez słowa.
— Mikołaj Łoziński "Reisefieber"
Reposted fromsomethingfromheart somethingfromheart viatout tout

August 28 2017

vaka
23:46
Maski, maski, maski... Wszędzie maski, zawsze te cholerne maski, bo przecież autentyczność, szczerość i prawdziwość nic w tych czasach nie znaczyły, bo przecież łatwiej udawać i uciekać, dusić w sobie wszystko, okłamywać, nie tylko innych, ale i samego siebie, łatwiej nie być sobą, łatwiej wcielać się w role, podążać za tłumem, łatwiej milczeć, ślepo powtarzać, nie wychodzić przed szereg, nie mieć swojego zdania, nie oddychać, nie istnieć. Po co to wszystko? Skąd wzięła się ta obłuda, ten fałsz, to znieczulenie? Skąd wziął się podział na lepszych i gorszych, kim byli lepsi i w czym byli lepsi od gorszych, i dlaczego gorsi nie mogą być lepsi, bo definiuje ich kolor skóry, w co wierzą i co kryje się w ich spodniach? Skąd w ludziach tyle nienawiści? Pierdolony wyścig szczurów, kto szybciej, kto więcej, jego sukces to moja porażka, jego porażka to mój sukces, nienawiść, przekręty, korupcja, wojny, nienawiść, nienawiść, przepełnia nas nienawiść, stajemy się nienawiścią, zarażamy nią, plujemy żółcią, rzucamy kłody pod nogi, by potem wyciągnąć pomocną dłoń, by utrzymać swój wizerunek świętego i zyskać kolejną przysługę, jakbyśmy wcale nie próbowali tej osoby zniszczyć. Nienawiść. Nienawidzę jej, bo zarabia więcej ode mnie, nienawidzę go, bo ma droższy samochód, nienawidzę ich, bo wiedzie im się dobrze, bo są zadowoleni z życia, gdy ja topię się w niepowodzeniach i zawiści, gdy ja się staram, ale to nie wystarcza. Nienawidzę ich, bo nienawidzę siebie, a jednocześnie się kocham i wiem, że zasługuję na więcej, więcej, więcej. Dlaczego on dostał awans, skoro ja pracuję równie ciężko, jak nie ciężej? Dlaczego nie zdałem matury, skoro z dwóch przedmiotów mam sto procent, a z jednego dwadzieścia? Sprawiedliwość to puste słowo. Ten świat nie był sprawiedliwy, nie był równy ani piękny. Gdzie jest to, co obiecali nam rodzice? Czytaliśmy o odwadze – nie potrafimy się otworzyć. Czytaliśmy o miłości – nie potrafimy kochać. Czytaliśmy o „długo i szczęśliwie” – krzyczymy, błagamy, pytamy: a gdzie nasze „długo i szczęśliwie”? Gdzie ten obiecany raj? Co się stało z nadziejami i ambicjami, czy zgubiliśmy je po drodze na szczyt, na który i tak nie mamy siły wejść? Plany, aspiracje, marzenia – czy to w ogóle coś jeszcze znaczy? Przecież i tak skończymy w jednym piachu. Prędzej czy później umrzemy i zostanie z nas tylko to, jak reszta nas zapamiętała. Człowiek był jedynie wspomnieniem w pamięci innych, a on nie chciał tak skończyć, nie chciał być wyłącznie imieniem i nazwiskiem na nagrobku, chciał żyć, chciał przeżyć swoje życie tak, jak mu się podobało, chciał zdobywać złote góry.
— Deanmon, "Raczej bête blanche"
Reposted bytout tout

August 23 2017

23:19
vaka
23:18
6115 4ff4 500
Reposted frommyashes myashes viablack-rabbit black-rabbit
vaka
00:49
2879 3f0b
Reposted fromillusionist illusionist viablack-rabbit black-rabbit
vaka
00:49
00:42
7184 8da5 500

Illustration by Kim Ji-Hyuck

00:42
9228 8727 500

nnkw777:

[KING]

Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl